Pozostałe giełdy europejskie również zakończyły dzień na minusach. Londyński FTSE 100 tracił 3,00%, CAC 40 -2,60%, DAX -1,80%. Wśród giełd naszego regionu czeski CTX spadł o 2% w stosunku do środowego zamknięcia, natomiast węgierski BUX na tle pozostałych radził sobie całkiem nieźle zniżkując tylko o 0,80%, który jako jedyny na starym kontynencie zamknął się ze stratą poniżej 1%.
Wczorajszego dnia o godzinie 14:30 poznaliśmy dane o inflacji PPI m/m w USA, była ona dwukrotnie wyższe od oczekiwanej i wynosiła 3,2%. Dodatkowo wzrosła sprzedaż detaliczna z 1,8% wobec oczekiwanych 0,6%. Dane te powinny dać do myślenia zwolennikom kolejnych obniżek stóp procentowych. Tak wysokiej inflacji w Ameryce nie odnotowano od dawna, a dalsza polityka obniżek stóp procentowych spotęguje efekt wzrostu cen i w dłuższym terminie może być naprawdę niebezpieczna dla gospodarki. Co ciekawe, wielu inwestorów spodziewa się ciągłych obniżek. Mogliśmy to zaobserwować na podstawie zachowania indeksów po wtorkowej decyzji FED o obniżce stóp procentowych o 25 punktów, po której nastąpiła dynamiczna zniżka świadcząca, że rynek spodziewał się obniżki do poziomu 4,00%, czyli o 50 punktów bazowych.
Jeżeli dzisiejsze dane na temat inflacji konsumenckiej CPI (consumer price index), również będą wyższe od oczekiwanych (prognoza mówi o 0,6% w skali miesiąca oraz 4,1% w skali rocznej), może spowodować to wyprzedaż na rynku akcji.
FED prowadził ostatnio politykę ratowania giełdy przed spadkami, jednakże jak mogliśmy zauważyć, efekt wzrostów był dosyć krótkotrwały. Skłonić to może jego przedstawicieli do zmiany podejścia i nieco bardziej jastrzębich wypowiedzi, a to powinno skutkować naturalnym spadkiem indeksów.
WIG20 rozpoczął notowania na poziomie 3645 pkt, czyli w okolicy wczorajszego zamknięcia. Spodziewałbym się spokojnego przebiegu sesji do czasu publikacji danych z USA. Inwestorzy zapewne bacznie będą obserwowali zachowanie tamtejszych indeksów, które znajdują się blisko ważnego wsparcia a jego przełamanie powinno doprowadzić do dalszej wyprzedaży.
Wsparciem dla WIG20 pozostaje 3600 pkt, jego przełamanie otworzy drogę do testowanych pod koniec listopada wsparć. Opór stanowi 3750 pkt, jednakże wydaje się być mało prawdopodobne aby bykom udało się podejść w jego okolice.
Rozstrzygający dla giełd powinien być nadchodzący tydzień, jeżeli zrealizuje się czarny scenariusz i będziemy mieli do czynienia ze zniżką, będzie ona naprawdę pesymistycznym prognostykiem. Zanegowany zostanie oczekiwany efekt grudniowych wzrostów cen akcji, co nie będzie wróżyło dobrze giełdzie w nadchodzącym roku.