Średnia rynkowych prognoz zakłada wzrost na poziomie 5,9 proc. Dane musiałyby być wyraźnie gorsze od oczekiwań, żeby sprowokować realizację zysków (dotyczy to głównie segmentu małych i średnich spółek, które to spółki są najbardziej wrażliwe na spowolnienie gospodarcze).
Polskiemu rynkowi akcji pośrednio mogą zaszkodzić natomiast publikowane godzinę później wstępne dane o inflacji CPI w strefie euro. Analitycy prognozują, że w listopadzie ceny wzrosną do 2,7 proc. w relacji rocznej z 2,6 proc. w październiku. Gdyby inflacja zaskoczyła znacznie większą dynamiką, to mogłyby odżyć obawy o podwyżki stóp procentowych przez przyparty do muru Europejski Bank Centralny, co zaś mogłoby przełożyć się na spadki na giełdach w Paryżu i Frankfurcie, a pośredni również na realizację zysków na GPW. Przy czym, nie będzie to oznaczać powrotu do trendu spadkowego.
Sytuacja na warszawskim parkiecie od wtorku, kiedy to amerykański indeks S&P500 zawrócił z poziomu sierpniowego dołka, wyznaczając tym samym nowy trend światowym rynkom akcji, jest korzystna dla popytu. Nowe nadzieje na ostre cięcia stóp procentowych w USA sprawiają, że do zaplanowanego na 11 grudnia br. posiedzenia Fed w tej sprawie, nastroje na giełdach powinny być przynajmniej dobre.