Spadek dotknął ponownie zdecydowaną większość spółek: 222 walory traciły na wartości przy 81 spółkach kończących dzień na plusie. Obroty były już jednak nieco mniejsze niż w końcówce ubiegłego tygodnia, co wskazywałoby, że impet spadku lekko słabnie. Jest to raczej marne pocieszenie biorąc pod uwagę fakt, że po tak wielu spadkowych sesjach rynek powinien próbować dynamiczne odbijać w górę, a nie jedynie spowalniać przecenę. Sesję należy oceniać jednoznacznie negatywnie.
Dziś pojawia się nieco wyraźniejsza szansa na wzrost. Rano PKN i Lotos opublikowały dobre wyniki finansowe, które powinny nieco rozbudzić apetyty największych inwestorów na te walory, szczególnie, że m.in. PKN Orlen był jedną z lokomotyw ostatniej fali spadkowej.
Jeśli rzeczywiście dojdzie do zwyżki podczas dzisiejszych notowań, nie należy w pierwszym etapie wiązać z nią większych nadziei. To tylko korekta spadków, w dodatku prawdopodobnie będzie dotyczyła przede wszystkim największych spółek. Wczorajsze zachowanie się największych światowych parkietów nadal pokazuje sporą awersję do ryzyka na rynkach finansowych.