W Polsce na szerokim rynku kontynuowany jest poważny średnioterminowy ruch spadkowy i choć część spółek już znalazło się na niskich poziomach cenowych, wiele wycen jest jeszcze mocno wyśrubowanych. W przypadku WIG20 sytuacja wygląda nieco lepiej – tu spadek jest na razie jedynie korektą wzrostów trwających od połowy sierpnia, lecz należy zakładać, że zniżka będzie jeszcze kontynuowana.
W tym tygodniu kończy się sezon publikacji raportów kwartalnych. Po już opublikowanych raportach można wyselekcjonować spółki, które wiążą poprawę wyników z trendem zniżkowym tworząc ciekawe okazje z punktu widzenia wyceny fundamentalnej. Do tego należy jednak dołożyć wyraźniejsze sygnały techniczne – tanio nie oznacza, że nie może być taniej. Nawet przy niskich cenach, warto poczekać na pojawienie się trendu, a na pewno na uspokojenie na rynku.
Jedynym argumentem za ewentualnym wzrostem w najbliższych dniach jest mocne wyprzedanie i paniczne reakcje inwestorów z ostatnich dni. To jednak może wytworzyć jedynie korekcyjne odbicia, bo na razie każdy wzrost należy interpretować w kategoriach korekty dominującego teraz trendu zniżkowego.