Inwestorzy, którzy mieli kupić akcje w oczekiwaniu na wzrosty po prawdopodobnej dzisiejszej obniżce stóp procentowych w USA o 25 punktów bazowych już to zrobili. Podobnie gracze, którzy obawiają się tego, że amerykańskie władze monetarne co prawda stopy obniżą, ale równocześnie zasugerują, że w przyszłości stopy nie będą spadać, co sprowokuje wyprzedaż na Wall Street, na którą warszawska giełda będzie mogła zareagować dopiero w piątek, również już powinni pozbyć się akcji. Dlatego w dniu dzisiejszym oscylacje GPW na poziomach zbliżonych do tych z wczorajszego zamknięcia są prawdopodobnym scenariuszem.
Ten przedświąteczny marazm może zostać przerwany publikowanymi o godzinie 13:30 wstępnymi danymi o amerykańskim PKB w III kwartale br. To jeden z bardzo licznie dziś publikowanych raportów makroekonomicznych. Jednak sprowokuje on reakcję rynków finansowych jednak tylko wówczas, gdy będzie znacznie odbiegał od prognozowanego wzrostu o 3,1 proc.
Aktualna sytuacja techniczna na wykresie indeksu WIG20 wciąż sprzyja oczekiwaniom dalszych wzrostów. Układ sił zmieni się dopiero z chwilą spadku poniżej 3777,59 pkt. (dołek z 18 października br.), co prowadziłoby do utworzeniem nieco mało symetrycznej formacji podwójnego szczytu. Mocnym sygnałem sprzedaży będzie jednak dopiero spadek poniżej 3633,64 pkt. (dołek z 28 września br.).