Brak istotnych odczytów danych makro, sprawił że przed planowanym na 16.00 polskiego czasu wystąpieniem szefa Fed, Bena Bernanke, uwaga uczestników rynku skupiła się na doniesieniach płynących ze spółek.

W Paryżu o 3,5 proc. taniały papiery producenta samochodów Peugeot. Zarząd spółki wprawdzie pochwalił się wypracowaniem w 2010 roku dodatniego wyniku netto (1,3 mld euro wobec straty na poziomie 1,4 mld euro rok temu) , ale zapowiedział także, że branżę motoryzacyjną czeka trudny okres . Na drugim biegunie znalazły się papiery spółki Suez Environment, które po ogłoszeniu przez przedsiębiorstwo wyników znacznie lepszych od oczekiwań wystrzeliły o ponad 4 proc.

Wczorajsza decyzja Ludowego Banku Chin o kolejnej podwyżce stóp procentowych spowodowała, że w Londynie, jak na większości rynków, pod wpływem obaw o osłabienie popytu w Chinach, taniały walory spółek surowcowych. Akcje BHP Billiton i Vedanta Resources zniżkowały odpowiednio o 1,3 i 1,4 proc. Wśród spółek tworzących indeks FTSE 100 duże straty notowała firma Reckitt Benckiser, kurs producenta chemii domowej, leków i żywności zanurkował o około 7 proc. Inwestorzy przeceną zareagowali na wyniki słabsze od oczekiwań i prognozy zakładające spadek dynamiki sprzedaży i zarobku.

We Frankfurcie taniały akcje operującej w tej samej branży firmy Henkel oraz producenta odzieży sportowej Adidas. Papiery obu spółek taniały po około 1,2 proc. Wzrostom przewodziła z kolei spółka Metro, właściciel detalicznych sieci handlowych. Jej walory po zapowiedzi wypracowania bardzo dobrych wyników drożały o ponad 3 proc.

Po 15. FTSE 100 tracił ok. 0,4 proc. i znajdował się na poziomie 6070 punktów, CAC40 był tylko 0,07 proc. pod kreską, kilka punktów nad poziomem 4100 punktów. DAX oscylował w okolicach ustanowionych wczoraj maksimów na poziomie 7323 punktów.