Poprawa nastrojów na giełdach to przede wszystkim wpływ opublikowanych jeszcze wczoraj dobrych wyników kwartalnych przez Apple i American Express oraz dzisiejszych wyników koncernu chemicznego Du Pont.
Wczorajsza sesja na Wall Street nie dała klarownej odpowiedzi na pytanie o charakter piątkowej silnej przeceny. Czy to zapowiedź mocniejszych i dłuższych spadków? Czy też może jedynie gwałtowna, ale tylko korekta? Dlatego też dzisiejszy dzień może być dla amerykańskiego rynku akcji kluczowy. Mocne wzrosty, na które obecnie się zanosi, pozwolą zapomnieć o piątkowej silnej przecenie, a na gruncie analizy technicznej zneutralizują negatywny wpływ utworzonych wówczas długich czarnych dziennych świec na wykresach indeksów DJIA czy S&P500. Tym samym do przyszłotygodniowego posiedzenia FOMC, kiedy jak się oczekuje stopy w USA ponownie zostaną obniżone, na Wall Street mają szanse dominować byki.
Gdyby jednak na koniec dnia, pomimo początkowych silnych wzrostów, amerykańskie indeksy wróciły do poziomów z wczorajszego zamknięcia lub też w pobliże nich, to podkreślone zostanie znaczenie piątkowej wyprzedaży. Tym samym wzroście prawdopodobieństwo silniejszych spadków.
Podobnie do sytuacji Wall Street wyglądają perspektywy japońskich par. Optymistyczny scenariusz dla rynków akcji oznacza bowiem wzrost apetytu na ryzyko i większe osłabienie jena w najbliższych dniach. W przypadku USD/JPY może to przynieść wzrost do 115,50, EUR/JPY do166,70, GBP/JPY do 239,80, a CHF/JPY do 99,40 jenów. Przegrana byków na Wall Street będzie natomiast zapowiadać możliwość ponownego wzmocnienia jena.