Pomogły w tym także publikowane dane makroekonomiczne okazało się, że ceny nieruchomości w Stanach Zjednonocznych wzrosły 4,2% w ujęciu rocznym, czyli bardziej niż oczekiwano. Zdecydowana poprawa nastrojów w końcówce sesji, która wyprowadziła indeksy na sesyjne maksima miała również związek z publikacją indeksu zaufania konsumentów, który przebił prognozy analityków. Końcowy efekt był taki, że na głównych europejskich parkietach w Londynie, Paryżu i Frankfurcie indeksy zakończyły sesję na niewielkim plusie. Indeks FTSE100 zyskał 0,45%, indeksy CAC40 oraz DAX 30 wzrosły o 0,11% i 0,22%.

Na GPW przez większą część wczorajszej sesji indeks WIG20 utrzymywał się poniżej 2400 punktów, jednak dzięki atakowi popytu w końcówce notowań udało mu się powrócić powyżej tego poziomu na zamknięciu. Wskaźnik dużych spółek wzrósł o 0,71%, a wtorkowym notowaniom towarzyszyły wzmożone obroty, które na całym rynku przekroczyły 1,5 mld złotych. Kosmetyczne zmiany miały wczoraj miejsce na rynku walutowym, złoty przez cały dzień odrabiał poranne straty, a kurs EUR/PLN na koniec dnia wyniósł 3,99 zł, w przypadku USD/PLN było to 3,14 zł.

Kończący się miesiąc, a także sprzyjające dane makroekonomiczne nie doprowadziły wcale do wybuch optymizmu podczas wtorkowych notowań na Wall Street. Protokół z ostatniego posiedzenia FED, rozczarował nieco inwestorów, ponieważ nie było w nim jasnym przesłanek dotyczących dalszej stymulacji amerykańskiej gospodarki. Efekt był taki, że indeks S&P500 wzrósł zaledwie o 0,04%. Dzisiaj rano zyskiwały natomiast rynki azjatykie po lepszych danych dotyczących przemysłu w Chinach, mocniej od oczekiwań wzrósł także PKB w Australii w II kwartale (+1,2%). Japoński indeks Nikkei 225 zyskał na zamknięciu 1,17%.

Końcówka miesiąca i wakacji zakończyła się pozytywnie, ale proces podciągania indeksów okazał się być niewielki, a także przyszedł z dużym trudem. W związku tym w ciągu najbliższych tygodni bardziej prawodpodobny może okazać się scenariusz spadkowy. Jak pokazała wczorajsza sesja na Wall Street nawet lepsze raporty makroekonomiczne nie są w stanie w dużym stopniu wpłynąć na poprawę sytuacji. Na GPW indeks WIG20 wystrzelił do góry w końcowce wczorajszych notowań, co może się dzisiaj zemścić. Wskaźnik dużych spółek najprawdopodobniej powróci poniżej 2400 punktów.