Publikacje dotyczące rynku pracy w USA w środę pokazały lepszą sytuację, a wczoraj okazały się gorsze, co wprowadziło lekką niepewność wśród graczy w perspektywie dzisiejszych publikacji dotyczących m.in. stopy bezrobocia. Warto jeszcze wspomnieć o decyzjach Europejskiego Banku Centralnego i Banku Anglii, które pozostawiły stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Ostatecznie wczorajsza sesja zakończyła się wzrostem indeksów DAX 30 (+0,04%) i CAC 40 (+0,09%), stracił natomiast londyński FTSE (-0,38%).
Sytuacja na GPW byłą kopią zachowania europejskich indeksów, chociaż rozgrywała się na niższych poziomach. Indeks WIG20 rozpoczął sesję poniżej środowego zamknięcia, które przebił w trakcie sesji. Mała udana końcówka notowań sprawiła jednak, że wskaźnik dużych spółek stracił w czwartek 0,3%. Notowaniom towarzyszyły całkiem spore obroty, które przekroczyły 1,7 mld złotych. Słabsza postawa naszej giełdy wpłynęła na zachowanie złotego, który minimalnie osłabił się w stosunku do euro i dolara. Kurs EUR/PLN oscylował w okolicy 3,98 zł, natomiast USD/PLN utrzymał sie blisko 3,02 zł.
Niewielkie spadki zanotowały wczoraj indeksy na Wall Street. Poza danymi makroekonomicznymi inwestorów do sprzedaży akcji zachęciły gorsze dane o sprzedaży w sieciach detalicznych w lipcu. Indeks S&P500 stracił na zamknięciu 0,13%. Mieszane nastroje dzisiaj rano mieli także inwestorzy w Azji, chociaż dobre wyniki chińskich deweloperów przesłoniły gorsze dane z USA. Japoński indeks Nikkei 225 stracił na zamknięciu 0,3%.
Ostatnie sesje na światowych giełdach przebiegały pod znakiem oczekiwania inwestorów na dziejszy raport z amerykańskiego rynku pracy. Jego wynik może istotnie wpłynąć na dalsze zachowanie indeksów, które są u lokalnych szczytów. Jeśli raport będzie lepszy od oczekiwań, to scenariusz wzrostowy powinien być kontynuowany, w przeciwnym razie może nastąpić realizacja zysków. Indeks WIG20 ma przed sobą poziom 2600 punktów, którego przebicie będzie zależało od nastrojów na rynkach zagranicznych.