Po południu uwaga inwestorów skupiła się na doniesieniach zza Oceanu, gdzie opublikowano raport dotyczący wzrostu cen nieruchomości w dwudziestu największych metropoliach. Według raportu ceny wzrosły o 4,6% w porównaniu z ubiegłym rokiem. Lekką niepewność wprowadził jedynie odczyt indeksu nastroju amerykańskich konsumentów, który w czerwcu zanotował spadek. Ostatecznie wzrosty na giełdach w Londynie i Frankfurcie nie przekroczyły 0,3%, francuski indeks CAC 40 zyskał natomiast 0,83%.
Wczorajsza sesja na GPW upłynęła pod znakiem niewielkiej korekty. Indeks WIG20 od samego początku dnia zmagał się z poziomem 2500 punktów, który okazał się dla byków zbyt dużym oporem. Wskaźnik dużych spółek stracił na zamknięciu 0,51%, obroty towarzyszące wtorkowej sesji wyniosły 1,7 mld złotych. Dobrą passę wczoraj kontynuował złoty, nasza waluta zyskała względem dolara i euro, kurs USD/PLN zbliżył się do 3,08 zł, a EUR/PLN dotarł w okolice psychologicznej bariery 4 zł.
Na Wall Street pretekstem do korekty okazały się nastroje amerykańskich konsumentów. Indeks S&P500 stracił na zamknięciu 0,1% i był to pierwszy spadek tego wskaźnika w ciągu czterech ostatnich dni. Po sesji w USA pozytywnie swoimi wynikami zaskoczyła spółka Canon, co przełożyło się na bardzo dobrą sesję na rynkach azjatyckich. Japoński indeks Nikkei 225 zyskał na zakmnięciu 2,7%.
Po serii wzrostów na rynkach widać lekkie przesilenie, które może przynieść korektę. Powinna być ona jednak płytka, a pozytywne nastroje sprawią, że gracze wykorzystają ten czas na kupowanie akcji. Jak pokazała wczorajsza sesja indeks WIG20 będzie miał problem z szybkim pokonaniem poziomu 2500 punktów, możliwa jest zatem dłuższa przerwa w drodze do kwietniowych maksimów.