Pozytywnie graczy zaskoczył odczyt niemieckiego indeksu nastroju biznesu IFO, który wzrósł do najwyższego poziomu od dwóch lat. Na rynku było widać jednak lekką niepewność związaną z oczekiwaniem na popołudniowe dane o kondycji europejskich banków. Indeksy na giełdach w Paryżu i Frankfurcie zyskały odpowiednio 0,18% i 0,39%.

Kolejną udaną sesję ma za sobą GPW, indeks WIG20 w piątek zanotował trzeci z rzędu wzrost, a w skali całego tygodnia urósł o ponad 3,5%. Z krajowej gospodarki napłynęły również pozytywne doniesienia, do 11,6% spadło bezrobocie, a sprzedaż detaliczna w ciągu roku wzrosła o 6,4%. Splot korzystnych informacji sprawił, że w piątek umacniał się złoty, który zyskał względem dolara i euro. Kurs USD/PLN dotarł w okolice 3,16 zł, a EUR/PLN 4,06 zł.

Udaną sesję w piątek zaliczyły także indeksy na Wall Street, które rosły pod wpływem doniesień ze spółek, jak również informacji o kondyncji europejskich banków. Większość z nich przeszła test wytrzymałości, spośród 91 banków oblało go zaledwie siedem. Inwestorzy podeszli do wyników z optymizmem, co przełożyło się na wzrost indeksu S&P500 o 0,82% podczas piątkowego zamknięcia. Dzisiaj rano z tych samych powodów rosły rynki azjatyckie, a japoński indeks Nikkei 225 wzrósł o 0,77%.

Wyniki stress testów gracze przyjęli z optymizmem i wiarą w to, że globalne ożywienie gospodarcze jest nadal kontynuowane. Za nami bardzo udany tydzień na rynkach akcji, wydaje się, że w tym tygodniu jest szansa na dalsze wzrosty. Byki potrzebują jednak argumentów w postaci lepszych danych makroekonomicznych i wyników spółek, ponieważ chęć do realizacji zysków będzie rosła z każdym kolejnymi dniem. Na GPW indeks WIG20 powoli dociera w obszar silnych oporów, jest to strefa 2500-2600 punktów, której przebicie będzie zależało od nastrojów na rynkach zagranicznych.