... natomiast drugim negatywnym czynnikiem były wiadomości z Węgier o zawieszeniu rozmów w sprawie pomocy od Międzynarodowego Funduszu Walutowego.
Okazało się, że oba te bodźce zostały w dużej mierze zignorowane przez nasz rynek. W przypadku Węgier faktem jest jednak mocne osłabienie forinta, co dało się częściowo we znaki również złotówce, lecz już sam indeks akcji BUX po bardzo niskim otwarciu przez cały dzień odrabiał zaległości i pokazał oznaki siły. Inwestorzy najwyraźniej wierzą, że rząd węgierski dogada się z międzynarodowymi instytucjami, a obecna sytuacja jest tymczasowa.
Generalnie wczorajsza sesja w Warszawie nie porywała zmiennością i wpisała się w spokojny, wakacyjny styl handlu. Obroty w segmencie blue chipów można uznać za przyzwoite, a liderem były akcje PZU rosnące o 1,5% przy niemal 200 milionach obrotów. Na szerokim rynku indeksy sWIG80 i mWIG40 zakończyły dzień w negatywnym terytorium, podobnie zresztą uczyniła większość notowanych akcji. W segmencie małych i średnich spółek wczorajsza sesja również nie przyniosła przełomu.
Trwamy w kilkumiesięcznym trendzie spadkowym i nadal należy zakładać, że póki WIG20 nie zaatakuje skutecznie oporu 2433 punktów, podaż pozostaje dominującą siłą na naszym rynku.