Na rynek nie wpłynęła w środę ani aukcja obligacji w Portugali, ani słabsze dane makro ze Stanów – to była po prostu kolejna typowo wakacyjna sesja, na której GPW kopiowała równie spokojną realizację zysków na giełdach zagranicznych.
Na szerokim rynku fantastyczną sesję odnotował Skotan. Już od kilku dni można było zaobserwować delikatną presję popytową na akcjach ze stajni Romana Karkosika, a wczoraj popyt zaatakował akcje Skotanu z niesamowitą energią. Kurs wzrósł o 18% przy najwyższym wolumenie od października ubiegłego roku, dodatkowo zostało przełamanych kilka technicznych oporów i moim zdaniem jest to zwiastun nowej, większej tendencji na tych akcjach, co może też pomóc innym spółkom powiązanym z Romanem Karkosikiem.
Jeśli spojrzymy na sytuację na największych spółkach, to wczorajszą sesję można ocenić korzystnie zarówno z punktu widzenia optymistów, jak i pesymistów. Byki powinny być zadowolone, że blisko kluczowego oporu indeks wychładza najszybsze wskaźniki wykupienia i buduje potencjalną podstawę do wzrostowego wybicia, natomiast dla niedźwiedzi wyhamowanie wzrostów jest pierwszym elementem budowania lokalnego wierzchołka koło 2400 punktów. Biorąc pod uwagę dominujący od kwietnia trend, to strona podażowa znajdzie więcej argumentów, choć oczywiście tak jak większość inwestorów ucieszyłbym się z korzystniejszego rozwiązania na naszym rynku.