Pewnym problemem w ocenie wczorajszej sesji jest fakt, że notowania zostały zniekształcone przez PZU, które wchodziło po sesji do indeksu MSCI Poland. To spowodowało, że jego akcje musiały się znaleźć w portfelach funduszy zagranicznych, jako część globalnego, zdywersyfikowanego portfela akcji. Dzięki temu akcje ubezpieczeniowej spółki zdecydowanie przewodziły wczorajszym wzrostom, a ostateczny rezultat notowań na akcjach PZU jest wręcz powalający – 7% wzrost kursu przy 1,7 mld obrotów.
Trzeba przyznać, że nasz rynek znalazł się w wczoraj korzystnym splocie okoliczności. Mieliśmy wysokie wyprzedanie, polepszenie nastrojów na innych parkietach oraz korzystną rewizję światowych indeksów. Moim zdaniem najważniejsze jest to, że udało się tą korzystną sytuację wykorzystać.
Korekta wzrostowa może się jeszcze rozwinąć, choć ze względu na nieco hurraoptymistyczny wczorajszy wzrost, kolejne zwyżki przyjdą już z dużo większym trudem. Wciąż czekamy na spadek zmienności, który byłby zapowiedzią zakończenia kilkutygodniowego ruchu zniżkowego. Póki nastroje nie opadną, aktualną zwyżkę trzeba traktować jako korektę w trendzie spadkowym.
Z ciekawostek ze świata warto wspomnieć o fakcie sprzedania wczoraj części pakietu akcji Citigroup przez rząd amerykański. Departament Skarbu otrzymał z tej transakcji ponad 6 miliardów dolarów. Jak widać, kilkanaście miesięcy po apogeum kryzysu finansowego ryzyko jest z powrotem stopniowo transferowane z sektora rządowego do prywatnego i myślę, że to potwierdza słuszność radykalnych działań USA podczas kryzysu.