Zwyżkę indeksów w dużej mierze zawdzięczamy informacji o niezłym wyniku finansowym Lehman Brothers,. Czemu publikacja danych finansowych tego banku inwestycyjnego była tak ważna? Otóż jego wyniki były pierwszym ujawnieniem wpływu wakacyjnych turbulencji na wygenerowane zyski przez spółki z sektora finansowego. Wyniki lepsze od prognoz pokazują, że niekoniecznie wakacyjne problemy w USA mocno wpłynęły na rachunki zysków i strat najważniejszych finansowych podmiotów.

Poza tym wydarzeniem, sesja wpisała się w dobrze znany z ostatnich dni schemat - czyli wzrosty wywoływane głównie przez rynek terminowy. Można się spierać, czy zwyżka jest spowodowana chęcią ustawienia wysokiego zamknięcia w dniu wygasania kontraktów (piątek), czy też może istotnym dla rynków wschodzących osłabieniem jena. Jakikolwiek jest powód, należy otwarcie powiedzieć, że przy takiej aktywności trudno uznać ruchy rynku za wiarygodne i potencjalnie trwałe, choć na szerokim rynku widać było lekką poprawę.

Wszystko to jednak idzie w niepamięć, znamy bowiem już długo wyczekiwaną decyzję FEDu. Obniżka stóp procentowych o 50 punktów bazowych spowodowała euforyczne wzrosty na giełdzie amerykańskiej oraz jednocześnie na wszystkich kluczowych parkietach na świecie. Dziś zatem zostaną wynagrodzeni Ci inwestorzy, którzy postanowili kupić wczoraj akcje i pozostać z nimi do dzisiaj. Należy się też spodziewać, że wczorajsza decyzja amerykańskiej władzy monetarnej przyciągnie na rynek nowy popyt zarówno wśród największych spółek, jak i na szerokim rynku.