W listopadzie mieliśmy bowiem negatywny efekt kalendarzowy, w grudniu zaś był on pozytywny. Po wyeliminowaniu wahań o charakterze sezonowym produkcja obniżyła się o 7,3% R/R, czyli więcej niż w listopadzie. To kolejne dane, które pokazują, iż polska gospodarka silnie spowolniła już w końcówce minionego roku. Początek 2009 roku nie będzie lepszy w pierwszym kwartale produkcja może średnio obniżyć się nawet o 10% w relacji do pierwszego kwartału minionego roku. To powinno skłonić Radę Polityki Pieniężnej do dalszego zdecydowanego działania. Na ten moment obniżenie stóp procentowych o 75 bp na styczniowym posiedzeniu wydaje się bardzo realne, nawet pomimo silnego osłabienia złotego. To bowiem nie poziom stóp procentowych decyduje w chwili obecnej o notowaniach złotego. Po publikacji danych złoty ciągle tracił (euro kosztuje już ponad 4,38 złotego), ale był to wynik ruchu zapoczątkowanego już wcześniej, głównie pod wpływem czynników zewnętrznych.