Firma Challenger, Gray & Christmas poinformowała w środę, że w lipcu liczba planowanych zwolnień przez amerykańskie firmy wzrosła o 85 proc. Natomiast według raportu ADP, w sierpniu sektor prywatny w USA stworzył zaledwie 38 tys. nowych miejsc pracy, wobec oczekiwany 90 tys. Obie publikacje oraz dzisiejsze dane, każą z niepokojem oczekiwać na piątkowe dane o stopie bezrobocia (prognoza: 4,6 proc.) i zmianie zatrudnia w sektorze pozarolniczym w USA (prognoza: 110 tys.).

Razem z raportem Departamentu Pracy światło dzienne ujrzała rewizja danych o wydajności pracy i jednostkowych kosztach pracy w II kwartale br. Wydajność została zrewidowana w górę do 2,6 proc. z 1,8 proc. szacownych wstępnie. Natomiast koszty pracy w dół do 1,4 proc. z 2,1 proc.

Opublikowane dane nie sprowokowały silniejszej reakcji eurodolara, który osunął się zaledwie o 8 pipsów, testując o godzinie 14:35 poziom 1,3660 dolara. Teraz rynki powinny czekać na to co na konferencji prasowej powie szef Europejskiego Banku Centralnego.