Opublikowane dane są fatalne. Świadczą bowiem o ostrym hamowaniu amerykańskiej gospodarki. Dane te są również gorsze od rynkowych prognoz, które zakładały wzrost stopy bezrobocia do 6,3 proc. i spadek zatrudnienia o 200 tys.

Pomimo fatalnej wymowy opublikowanych dziś raportów ze Stanów Zjednoczonych, rynki akcji stosunkowo spokojnie przyjęły te dane. Zarówno czołowe europejskie indeksy, jak i kontrakty terminowe na główne amerykańskie indeksy, zareagowały co prawda spadkiem, ale wyprzedaży nie ma. To może oznaczać, że dane po prostu zostaną zignorowane.

Brak gwałtownej wyprzedaży na rynku akcji jest dobrą wiadomością dla eurodolara. Para ta w pierwszej chwili zareagowała zniżką na dane z USA, spadając z 1,2791 do 1,2737 dolara (efekt wzrostu awersji do ryzyka), ale szybko sytuacja się ustabilizowała. To może zapowiadać wzrosty w kolejnych godzinach. Oczywiście realizację takiego scenariusza warunkuje brak przeceny na giełdach. To bowiem główny czynniki determinujący notowania EUR/USD w ostatnich dniach.