Niezbyt istotne dane makroekonomiczne z rynku pracy i rynku nieruchomości pokazały znaczne, negatywne odchylenia od oczekiwań, czego efektem była przewaga strony sprzedającej przez niemal całą środową sesję.

Nerwowe zachowanie się GPW wpisało się w atmosferę panującą na wszystkich światowych parkietach. Indeksy azjatyckie i amerykańskie naprzemiennie rosną i spadają tracąc typową dla spokojniejszych okresów synchronizację. Parkietów Europy również nie można nazwać oazami spokoju, w związku z czym bardzo trudne jest podejmowanie decyzji inwestycyjnych na naszym rynku.

W tak nerwowych momentach należy spojrzeć na podstawowe poziomy istotne dla indeksu największych spółek, on powinien nadać rytm całemu rynkowi. Kluczowy opór to okolice 3660 punktów – z tej strefy indeks odbił się zarówno w zeszłym tygodniu, jak i wczoraj. Kluczowe wsparcie to poziom 3450 punktów. Póki utrzymujemy się pomiędzy tymi poziomami, żadna z rynkowych stron nie będzie miała wyraźnej przewagi i możemy być świadkami kolejnych nerwowych sesji.