Departament Handlu opublikował również wskaźnik wydatków konsumpcyjnych bez paliw i żywność (PCE core) oraz deflator. Ich wzrost w III kwartale wyniósł odpowiednio 2,9 proc. i 4,2 proc.

Niższy od prognoz spadek amerykańskiego PKB stanowi lekkie zaskoczenie. Przed danymi można było oczekiwać bowiem raczej gorszych danych. Oczywiście nie można wykluczać, że w przyszłości zostaną one zrewidowane jeszcze w dół. I to mocno. Teraz jednak nie ma to najmniejszego znaczenia. Liczy się bowiem chwila, a więc to, że lepsze od prognoz dane zmniejszają awersję do ryzyka. To zaś tworzy szanse do kontynuację wzrostowej korekty na rynkach akcji. Pierwszą reakcję już widać. Kontrakty terminowe na indeks S&P500, które tuż przed danymi rosły o 1,85 proc., dziesięć minut później zyskiwały 2,25 proc.

Lepsze od oczekiwań dane, jakkolwiek zaraz po danych przynoszą spadek kursu EUR/USD z 1,31 do 1,3060 dolara, to w dłuższej perspektywie paradoksalnie mogą przełożyć się na umocnienie euro w relacji do dolara. Głównie za sprawą spadku awersji do ryzyka, co będzie negatywnie wpływać na notowania dolara.