Również wyniki spółek z USA nie były wczoraj złe, Microsoft pokazał nawet minimalnie większy zysk od oczekiwanego. Z drugiej jednak strony nienajlepsze wieści nadchodzą z Azji. Toyota ogłosiła pierwszy spadek sprzedaży samochodów od 2001 roku, słabe wyniki podał też Samsung. To pociągnęło dalej w dół azjatyckie indeksy giełdowe i dodatkowo umocniło jena, co paradoksalnie dodatkowo pogarsza sytuację japońskich eksporterów.
Dziś najważniejszą figurą ekonomiczną będą brytyjskie dane o PKB za trzeci kwartał. Rynek po stagnacji w drugim kwartale oczekuje spadku PKB o 0,2% kwartalnie co dałoby wzrost o zaledwie 0,5% w skali roku. Ponadto w USA podane zostaną dane o sprzedaży domów na rynku wtórnym, zaś w strefie euro wstępne wskaźniki aktywności w październiku.
Waluty – Jen najsilniejszy od 1995 roku
Rosnąca awersja do ryzyka oraz ucieczka od walut z rynków wschodzących spowodowała, iż jen w tym tygodniu zyskał już wobec dolara ponad 6%. Tym samym para USDJPY znalazła się poniżej poziomów z marca tego roku i na poziomie 95,34 jest najniższa od sierpnia 1995 roku. W tej sytuacji niewykluczony jest dalszy ruch w dół, gdyż inwestorom nie pozostaje już żadne istotne wsparcie, aż do historycznego minimum na poziomie 79,75 (z kwietnia 1995 roku), przy którym z kolei nastąpiła skoordynowana interwencja krajów G7 w celu znormalizowania sytuacji. Nie można jednak całkowicie wykluczyć, iż Bank Japonii nie będzie chciał czekać tak długo i wobec coraz większych problemów eksporterów zdecyduje się na interwencje już wcześniej, tak jak robił to przed kilkoma laty. Spadki na USDJPY nie służą stabilizacji sytuacji na rynkach walut wschodzących. W tej sytuacji utrzymanie się do końca tygodnia notowań złotego w okolicach 3 złotych za dolara będzie można już uznać za uspokojenie rynku.
Surowce – Aluminium i soja drożeją na tle spadającego rynku
W obecnym otoczeniu rynkowym trudno o spektakularne zwyżki na rynkach surowców i większość inwestorów zarabia na krótkich pozycjach. Wyjątkami wczoraj okazały się soja i aluminium, lecz wzrosty cen tych surowców nie są przypadkowe. Jeśli chodzi o aluminium, najwięksi globalni producenci zdecydowali się na cięcia produkcji, tak aby nieco zrównoważyć rynek. Nadpodaż tego surowca w tym roku przekraczała już 700 tys. ton i dodatkowo spychała ceny w dół. Największy producent w Chinach, spółka Aluminium Corp. of China, obcięła produkcję o 18%, jednak ruchy te mogą jedynie zmniejszyć nadpodaż, gdyż maleje również popyt, zwłaszcza ze strony producentów samochodów. Soja z kolei drożeje 4% wobec znaczącego pogorszenia się pogody na środkowym zachodzie USA. Poziom niecałych 900 USD to jednak i tak bardzo blisko ponadrocznych minimów na tym ziarnie. Takie czynniki mogą powodować pojedyncze odbicia na rynku surowców, jednak do powstrzymania spadków konieczne jest większe odbicie na parze EURUSD, najlepiej w połączeniu z odreagowaniem na rynkach akcji.