Nie należy jednak liczyć na to, że Rada zacznie obniżać stopy, aby ratować tempo wzrostu gospodarczego. Dla Rady dynamika PKB ma głównie znaczenie pośrednie – niższy wzrost oznacza w pewnej perspektywie mniejszą presję inflacyjną. Jest to jednak tylko jeden z kilku czynników. Innym jest wyjątkowo trwale wysoka dynamika wzrostu płac, która w połączeniu z drożejącą energią ciągle grozi efektami drugiej rundy. Rada z pewnością będzie chciała widzieć zmiany w statystykach rynku pracy zanim zacznie myśleć o niższych stopach. Ponadto niebagatelne znaczenie odgrywa również fakt, iż osłabienie złotego z ostatnich tygodni wyeliminowało czynnik, który do tej pory działał antyinflacyjnie. Co więcej, osłabienie złotówki w reakcji na ruchy na parze EURUSD potwierdziło, iż wysokie stopy nie były w polskim przypadku zasadniczym czynnikiem wcześniejszego umocnienia. W odróżnieniu od sierpnia, wrześniowa decyzja Rady z pewnością nie będzie już tylko formalnością. Wybór padnie pomiędzy podwyżką o kolejne 25 punktów bazowych, a pozostawieniem stóp bez zmian. Ten pierwszy scenariusz jest, póki co, bardziej prawdopodobny.