Dynamika PKB w II kwartale okazała się nieco wyższa od prognoz, które zakładały wzrost na poziomie 1,8 proc. To jednak nie ucieszyło rynków finansowych. Rewizja danych z poprzednich kwartałów, a przede wszystkim, opublikowane równocześnie, bardzo złe tygodniowe dane z amerykańskiego rynku pracy (wzrost nowych bezrobotnych do 448 tys. z 406 tys., podczas gdy oczekiwano spadku do 380 tys.), osłabiła dolara i stała się impulsem do spadków na giełdach. Dane te bowiem zwracają uwagę na piątkową publikację danych o stopie bezrobocia (prognoza: 5,6 proc.) i zmianie zatrudnienia w sektorze pozarolniczym (prognoza: -68 tys.), jako potencjalne zagrożenia zarówno dla dolara, jak i dla giełd.