Dziś rano indeks największych spółek dodatkowo straci prawie 30 punktów ze względu na pierwszy dzień notowania akcji KGHM bez prawa do sporej dywidendy. W ten sposób wyraźnie oddalimy się od wsparcia w okolicach 2450-2500 punktów. Kolejnym średnioterminowym celem dla indeksu WIG20 są dopiero okolice 2100 punktów, choć dojście do tego poziomu bez większego wzrostowego odbicia w międzyczasie wydaje się być mało prawdopodobnym scenariuszem.
W związku z powyższym krótkoterminowa ocena rynku została utrudniona – okolice do potencjalnego odbicia nie zadziałały i trudno powiedzieć, kiedy do takiego ruchu dojdzie. Zwiastunem poprawy sytuacji może być wystąpienie tzw. sesji odwrotu, która po słabym początku przynosi wzrost notowań przy dużym obrocie – należałoby zatem czekać na właśnie taką sesję.
Bardzo ciekawie wygląda sytuacja na rynku ropy naftowej, gdzie ruchy z ostatnich kilku miesięcy przypominają kształtem formację klina zwyżkującego. To przy trendzie wzrostowym oznacza możliwość wystąpienia większego ruchu spadkowego w przypadku wybicia się dołem z formacji. Jesteśmy blisko wygenerowania takiego sygnału i zamknięcie poniżej 135 dolarów może oznaczać początek większej korekty spadkowej ropy. To bez wątpienia pomogłoby wielu rynkom akcji, w tym GPW.