W opinii analityków Credit Suisse blisko połowa największych amerykańskich pożyczkodawców może być zmuszona do obniżenia dywidendy bądź też do pozyskania nowego kapitału. Nastroje na rynku uległy pogorszeniu również po tym, jak agencja ratingowa Fitch poinformowała, że może obniżyć ocenę wiarygodności kredytowej amerykańskiemu bankowi inwestycyjnemu Merrill Lynch. Oprócz akcji spółek sektora finansowego na Wall Street znaczne spadki dotknęły wczoraj również akcji spółek technologicznych. Impuls do ich przeceny dała m.in. wypowiedź prezesa Cisco Systems, który stwierdził, iż w opinii klientów jego firmy amerykańska gospodarka ożywi się dopiero w 2009 roku. W związku z tym w bieżącym roku niskie tempo rozwoju Stanów Zjednoczonych godzić będzie w popyt na produkty spółek technologicznych. Wczorajszą sesję indeks Nasdaq Composite zakończył na poziomie o 2,6% niższym od wtorkowego zamknięcia. Nieco mniej stracił S&P500 (2,28%) oraz Dow Jones Industrial (2,08%). Ostatni z tych indeksów od początku lipca przebywa w w przedziale 11 100 -11 450 pkt. Wczoraj zbliżył się on dolnego ograniczenia tego obszaru wahań. Dzisiaj bariera ta powinna powstrzymać indeks Dow Jones Industrial od dalszych spadków. Ryzyko pokonania jej zwiększa nieco zaplanowane na godz. 16.00 wystąpienie szefa Fed Bena Bernanke. Jeśli stwierdzi on opierając się na ostatnich doniesieniach z rynku, że sektor finansowy w USA będzie przeżywał trudności dłużej niż do tej pory sądzono, trudno będzie o zatrzymanie spadków Dow Jonesa powyżej poziomu 11 000 pkt.
Wczorajsza przecena na Wall Street dała impuls do spadków na dzisiejszej sesji na giełdach azjatyckich. Nie były one jednak tak silne jak te obserwowane w Stanach Zjednoczonych. Japoński indeks Nikkei225 zdołał nawet pod koniec notowań wyjść na niewielki plus. W ślad za amerykańskim parkietem tracą dzisiaj giełdy zachodnioeuropejskie. O godz. 10.50 niemiecki indeks DAX kształtował się na poziomie o ok 1% niższym od wtorkowego zamknięcia. Silniejszy spadek, o ok 1,5% odnotowywał francuski CAC40.
Dość dobrze na tle pozostałych europejskich giełd prezentuje się dzisiaj warszawski parkiet. O godz. 10.50 WIG20 tracił zaledwie 0,4%. Spadki pozostałych głównych indeksów były jeszcze mniejsze. Takie zachowanie rodzimej giełdy daje szanse na to, że w kolejnych dniach korekta wzrostowa na polskim rynku kapitałowym będzie kontynuowana. Nawet pod koniec dzisiejszych notowań indeksy Warszawskiej GPW mogą wyjść na plus. W realizacji takiego scenariusza przeszkodzić może jednak dalsze pogorszenie sytuacji na światowych giełdach.