Tyle tylko, ze FED tym razem nie podziałał na NYSE elektryzująco i w rezultacie mamy tam dość spokojną sesję, choć kupującym nie udało się dowieźć zwyżki DJIA do samego końca. To z całą pewnością nie pomoże naszym bykom w pokonaniu oporu na poziomie 2670 pkt, który bez powodzenia został wczoraj przetestowany. Zapału nie dodadzą także posesyjne wyniki firm za oceanem, gdyż te nawet jeśli były dobre, zmartwiły inwestorów słabszymi prognozami i w rezultacie kontrakty na amerykańskie indeksy tracą teraz po ok. 0,4%. A skoro tak, to i dziś pospieszne zakupy akcji z warszawskiego parkietu mogą być nieopłacalne.

To co nie udało się natomiast FEDowi, może zostać dokonane dzisiaj za sprawą kolejnych danych makro, jakie napłyną dziś na rynek i w końcu Wall Street powinno zdecydować czy powraca na wyższe poziomy, czy też decyduje się na złamanie wsparcia na poziomie 11 700 pkt na DJIA. Te dane to PKB za I kwartał (oczekiwane 1%) oraz liczba nowozarejestrowanych bezrobotnych. Jeśli te cyfry nie zaspokoją oczekiwań byków, kupujący mogą znaleźć się w poważnych tarapatach.