Żeby ryzykować trzeba jednak mieć odpowiednie zaplecze w postaci gotówki, a tego na razie bykom brakuje, tym bardziej, że niedźwiedzie dość szybko reagują na próby poderwania rynku w wykonaniu byków i chętnie oddają im akcje w ilościach większych niż byki potrzebują. Dopóki ta relacja nie ulegnie poprawie ciężko będzie o większe odreagowanie trwających spadków, niemniej takie próby sił są niezbędne, by o takim odreagowaniu w ogóle można było pomyśleć. Poziomem oporu dla WIG20 pozostaje poziom 2670 pkt i wszelkie zrywy kupujących zakończone poniżej tego poziomu należy uznać za pułapki.
Ponadto w tym aspekcie ciekawie będzie się prezentować dzisiejsza sesja, gdyż zobaczymy, czy kupujący będą chętni do podjęcia ryzyka przed FED-em. Prawda jest bowiem taka, że nie odważył się na to nawet rynek amerykański, który zakończył sesję na lekkich minusach (DJIA -0,3%), więc tym bardziej nie należy chyba dzisiaj oczekiwać od naszego rynku za wiele. O nastrojach będą ponadto decydować dane zza oceanu dotyczące zamówień na dobra trwałego użytku oraz wyniki spółek (Nike, Oracle), a także choć w mniejszym stopniu zapewne decyzja RPP (oczekiwana podwyżka o 0,25%).