W pierwszych minutach wzrosty te jeszcze przybrały na sile. Do pogorszenia sytuacji na rodzimym parkiecie doszło po godz. 10.00, po publikacji danych ze strefy euro. Zarówno indeks klimatu gospodarczego instytutu Ifo z Niemiec jak i wskaźniki PMI dla sektora produkcyjnego i sektora usług wypadły gorzej od oczekiwań, co oznacza, że sytuacja w europejskiej gospodarce ulega dalszemu pogorszeniu. Doniesienia te dały impuls do chwilowego spadku na zachodnioeuropejskich parkietach. Z tego względu również indeksy warszawskiej giełdy powróciły do poziomu z dzisiejszego otwarcia. Nieco później, gdy na giełdach w takich krajach jak Niemcy czy Francja obserwowaliśmy już odreagowanie tego ruchu, indeksy rodzimego parkietu kontynuowały drogę na południe. WIG20 dotarł do poziomu styczniowego minimum. W kolejnych godzinach bariera ta będzie prawdopodobnie testowana. Jej pokonanie może dać impuls do silniejszego spadku do poziomu 2600 pkt. Na światowych parkietach wciąż panuje nerwowa atmosfera co z pewnością nie będzie służyć rodzimej giełdzie.

W piątek indeksy zachodnioeuropejskich i amerykańskich giełd odnotowały silne spadki. Indeks Dow Jones pokonał psychologiczne wsparcie 12 000 pkt i zszedł do poziomu najniższego od ponad 3 miesięcy. Do dalszego pogorszenia nastrojów na rynkach kapitałowych po raz kolejny przyczyniły obawy o stan sektora finansowego w USA. Największy amerykański bank Citigroup zapowiedział, że dokona kolejnych odpisów aktualizacyjnych w związku ze stratami poniesionymi na rynku ryzykownych kredytów hipotecznych. Analitycy szwajcarskiego banku UBS szacują, że odpisy te w bieżącym kwartale mogą wynieść 8,7 mld USD. Na rynku pojawiły się pogłoski, że coraz trudniejsza sytuacja Citigroup zmusi bank ten do przeprowadzenia serii zwolnień pracowników. Pierwsza z nich podobno została zaplanowana na ten tydzień. Prócz wspomnianych doniesień, niepokój inwestorów budzą również wciąż wysokie ceny ropy. Nadzwyczajne spotkanie producentów i konsumentów ropy, które odbyło się wczoraj w Arabii Saudyjskiej nie przyniosło konkretnych rozwiązań mogących przynieść spadek wartości „czarnego złota” w najbliższym czasie.