Mimo stosunkowo niewielkiego potencjału wzrostowego indeksu WIG20 w krótkim terminie, w przypadku szerokiego rynku można być nieco większym optymistą. Tam spadki były dużo mocniejsze i bardzo możliwe, że przynajmniej stabilizacja WIG20 umożliwi na selektywne odreagowania małych i średnich spółek. W mojej ocenie popyt nie jest tak silny, by ruszyć w górę zdecydowaną większość walorów, lecz na pewno spora część spółek będzie teraz przez kilka-kilkanaście sesji faworytami popytu. Po osiągnięciu odpowiednich pułapów kupujący będą prawdopodobnie „przeskakiwali” na następne walory.
Jeśli chodzi o analizę techniczną indeksu WIG20, to wspomniany przeze mnie najbliższy opór znajduje się w okolicy 3660 punktów, czyli niecałe 2% powyżej piątkowego zamknięcia. Bardzo ważne jest wsparcie na poziomie 3450 punktów. Utrzymywanie się powyżej tego poziomu daje nam nadzieję na kontynuację zeszłotygodniowych wzrostów. Najlepszym dla popytu scenariuszem byłby obecnie ruch powrotny do wsparcia, a następnie nowa fala wzrostowa przełamująca główne opory.