Indeks średnich spółek mWIG40 spada o 1,68 proc., WIG o 1,21 proc., a WIG20 który rozpoczął dzień od zniżki do 3677,44 pkt., testował poziom 3693,63 pkt., tracąc 0,85 proc.

Dzisiejsza wyprzedaż nie zaskakuje. Po "czarnym czwartku", jak niektórzy komentatorzy ochrzcili wczorajsze silne spadki na światowych giełdach (S&P500 -2,33 proc.; DJIA -2,26 proc.; CAC40 -2,78 proc.; DAX -2,38 proc.; FTSE 250-3,35 proc.), nie można było oczekiwać innego scenariusza. Obawy globalnych graczy przede wszystkim o dalszy rozwój sytuacji na Wall Street przyjmują bowiem obecnie coraz realniejszy wymiar. Kryzys na amerykańskim rynku kredytów hipotecznych o podwyższonym ryzyku i coraz gorsza sytuacja na całym rynku nieruchomości, niesie bowiem groźbę dużego kryzysu finansowego w USA. Jeżeli dodać do tego generalnie nienajlepsze wyniki amerykańskich spółek za II kwartał, to jest to dostateczny powód żeby mocno odchudzić portfele z akcji. A to musi negatywnie odbić się na innych rynkach kapitałowych.

Dzisiejsza, początkowa wyprzedaż akcji na warszawskim parkiecie nie musi zakończyć się paniką. Obserwowane wyhamowanie spadków na giełdach europejskich (DAX -0,5 proc.; CAC -0,1 proc.; FTSE +0,2 proc.), jeżeli tylko zostanie wsparte publikacją lepszych od prognoz wstępnych danych o wzroście PKB w USA w II kwartale br. (godz. 14:30; prognoza: 3,2 proc.), będzie prowadzić do zminimalizowania strat.

Jednocześnie wspomniany raport o PKB jest też podstawowym czynnikiem ryzyka w dniu dzisiejszym. Odczyt poniżej oczekiwanych 3,2 proc., a zwłaszcza znacznie poniżej tego poziomu, może stać się impulsem do panicznej wyprzedaży akcji na świecie i "czarnego piątku".

Wywołany spadkami na świecie, wzrost awersji do ryzyka, w ostatnich dniach negatywnie przekłada się na notowania złotego. Wczoraj był on najsłabszy do dolara i euro od ponad miesiąca. Piątek przynosi odreagowanie wzrostów EUR/PLN, przy stabilizacji USD/PLN. O godzinie 10:38 za euro trzeba było zapłacić 3,8087 zł, czyli o 1,1 grosz mniej niż wczoraj. Natomiast kurs USD/PLN stabilizował się na poziomach z czwartkowego zamknięcia testując poziom 2,7790 zł.

Wpływ na dalsze notowania złotego będzie miała sytuacja na giełdach oraz zmiany na rynku eurodolara i notowania jena. Spadki cen akcji oraz umocnienie dolara i jena na świecie, będą stanowić impuls do pozbywania się złotego. I odwrotnie.