Inwestorzy najwyraźniej uznali jednak, że przy niezłej sytuacji w innych sektorach, brak negatywnych niespodzianek ze strony banków już jest sygnałem do zakupu. Warszawski parkiet ma natomiast w tym temacie nieco do odrobienia. O ile zachodnie indeksy takie jak S&P500 czy niemiecki DAX zyskały po ok. 4,5%, WIG20 jest na skromniejszym, bo 3% plusie.
Piątkowe wzrosty w USA i dobra sesja w Azji zapowiadają umiarkowanie dobry początek tego skądinąd znów ciekawego tygodnia. O ile na froncie makroekonomicznym będzie spokojniej – ważne będą tak naprawdę tylko dane o sprzedaży domów i zamówieniach dóbr trwałych - przed nami kolejna dawka raportów kwartalnych spółek o zasięgu globalnym. W tym tygodniu będą to m.in. Bank of America (dziś - oczekiwany zysk 0,41 USD na akcję), raporty Yahoo (jutro - 0,09 USD) i AT&T (0,74), w środę wyniki przedstawi Glaxosmithkline i Boeing (1,35), w czwartek Microsoft (0,44) i Credit Suisse, a w piątek Ericsson (0,28).
Patrząc na wykres WIG20 widać spore pole do wzrostu, ograniczeniem nie powinien być także DAX mający jeszcze 3% rezerwy do maksimum z 4 lutego. Tyle jednak do 15.30. Poważny test czeka nas w USA. Choć indeks Dow Jones pokonał w piątek opory z lutego, w przypadku S&P500 poziom 1395 (maksimum z 4 lutego) okazał się zbyt wysoką poprzeczką. Do jego przełamania konieczne jest natomiast utrzymanie się dobrego sentymentu z zeszłego tygodnia, wspartego wspomnianymi wynikami spółek.