Takie otwarcie zapewnią, opublikowane dzień wcześniej po sesji na Wall Street, kwartalne wyniki Google. Spółka zarobiła 1,31 mld dol., co było wynikiem lepszym od prognoz. To spodobało się inwestorom i w handlu posesyjnym w USA akcje Google zdrożały o 17 proc.
Wyniki Google powinny zapewnić wzrostowe otwarcie. Natomiast o tym na jakich poziomach zakończą dzisiejsze notowania główne warszawskie indeksy zdecydują, publikowane przed sesja w USA, wyniki Caterpillar, Citigroup i Honeywell.
W piątek zostaną również opublikowane raporty o marcowej produkcji przemysłowej i cenach produkcji w Polsce. Szacunki analityków zakładają dynamikę tych wskaźników odpowiednio na poziomie 7,8 proc. i 3,2 proc. Oba raporty nie będą jednak mieć większego wpływu na kształtowanie się sytuacji na warszawskiej giełdzie, gdyż historycznie takiego wpływu nie mają.
Sytuacja techniczna na wykresach indeksów WIG i WIG20, jakkolwiek w wyniku silnego spadku w ostatni piątek, sprowokowanego wynikami GE, uległa pewnemu pogorszeniu, to w dalszym ciągu lekko preferuje stronę popytową. W przypadku obu indeksów odnowionym sygnałem kupna będzie wybicie powyżej linii poprowadzonych po szczytach z lutego i kwietnia, czyli powyżej poziomu 3030 pkt. na WIG20 i 48500 pkt. na wykresie indeksu WIG. Będzie to jednoznaczne z wybiciem górą odpowiednio z kanału spadkowego oraz formacji trójkąta, a więc będą to sygnały zapowiadające silniejszy ruch do góry.