Dzisiaj o godzinie 20:00 opublikowana zostanie decyzja Fed. Oczywiście stopy procentowe zostaną bez zmian, bliskie zeru. Nielimitowany program skupu aktywów również powinien być potwierdzony, a przynajmniej brak zmiany tempa skupu aktywów. Ważna będzie jednak komunikacja, która może wpłynąć na rynkowe nastroje. Jerome Powell, czyli szef Fed na sympozjum ekonomicznym w Jackson Hole wypowiedział bardzo ważne zdanie dotyczące „uśrednienia” inflacji. Oznacza to, że Fed będzie tolerował przez dłuższy czas sytuację, w której inflacja przebije oficjalny cel na poziomie 2%. Powell powiedział, że Fed będzie patrzył na inflację w pewnym określonym terminie i dopóki jej średnia wartość nie osiągnie poziomu 2%, nie powinniśmy się spodziewać ruchów stóp procentowych. Takie podejście spowoduje, że gospodarka oraz rynek pracy będą mogły być rozgrzane przez dłuższy czas. To dobra informacja dla rynków w okresie dużej niepewności związanej z koronawirusem, gdyż istnieje spore prawdopodobieństwo, że ceny pójdą mocno w górę. W normalnym przypadku powinniśmy mieć wtedy reakcję ze strony banku centralnego, aby przydusić ceny. Teraz będzie jednak inaczej. Sytuacja na świecie uległa dużej zmianie. Gospodarki nie mają już problemów z nadmierną inflacją, a raczej z problemem dojścia do celu. Jednak w momencie, kiedy taki cel jest osiągany, banki centralne podwyższają stopy. Teraz powinno być inaczej. To właśnie dzisiaj w komunikacie powinny być zawarte takie zmiany. Dodatkowo pojawiają się sygnały, że bank mógłby wskazać, że dodatkowe luzowanie będzie potrzebne w momencie pojawienia się dalszych problemów gospodarczych czy inflacyjnych. Warto w tym miejscu również podkreślić, że Fed jest w tym momencie nastawiony przede wszystkim na „miejsca pracy”.

Warto jednak zwrócić uwagę, że Fed był gołębi w czerwcu, a mimo to następnego dnia po decyzji mieliśmy 6% spadek na S&P 500, a cała korekta z okresu około decyzyjnego przyniosła niemal 10% korektę. Na początku września mieliśmy podobną korektę pod względem wielkości, więc teraz nie można powiedzieć o jakimś krótkoterminowym wykupieniu S&P 500 przy lokalnych szczytach. Niemniej, jeśli Fed nie zostanie dzisiaj zbyt gołębio odebrany, niewykluczone będą głębsze spadki na rynku akcyjnym.

Dzisiaj sesja w Europie wyglądała mieszanie. Większość indeksów wzrosła, chociaż gorzej zachowywał się rynek brytyjski, polski oraz inne giełdy z naszego regionu. Wzrosty na zachodnich parkietach nie należały do zbyt dużych. Przed decyzją Fed widać jednak pozytywy na Wall Street. S&P 500 rośnie o niemal 0,5%, DJIA wzrasta o 0,77%, ale zaskakująca jest postawa Nasdaqa – tu spadek na poziomie 0,05%.