To pozytywne zachowanie się GPW można traktować jako element window dressing z okazji kończącego się dziś miesiąca oraz kwartału. Z drugiej strony jednak w poprzednich tygodniach zachowanie GPW było gorsze od innych światowych indeksów i równie dobrze można powiedzieć, że ostatnie dni zniwelowały tamte odchylenia.

Niezależnie od przyczyn niezłego zachowania się warszawskiego parkietu w ostatnim tygodniu, ogólna sytuacja pozostaje niezmienna. Średnioterminowo WIG20 nadal kontynuuję rozpoczęty w styczniu ruch boczny i biorąc pod uwagę silny impuls spadkowy poprzedzający tę konsolidację, być może budujemy jedynie korektę przed dalszymi spadkami. Na razie nie powstały żadne sygnały świadczące o większej sile strony popytowej, jedynie dzięki kilku dobrym sesjom można mówić o możliwym testowaniu górnego ograniczenia ruchów z ostatnich miesięcy.

W krótkim horyzoncie czasowym WIG20 ma przed sobą opór w okolicy 3000-3020 punktów. Póki największe spółki nie sforsują tej bariery, strona podażowa będzie miała więcej atutów. Dzisiejszą sesję zaczniemy od spadków, na które wskazują wyniki sesji w Azji, później jednak może być nieco lepiej, można bowiem liczyć na poprawę sytuacji w USA po kilku spadkowych sesjach.