Dobre nastroje panowały również na innych europejskich parkietach. Indeksy w Europie rosły po lepszych wynikach finansowych podanych przez Hennes&Mauritz, które dały inwestorom nadzieję, że spółki poradzą sobie ze skutkami kryzysu na rynku kredytowym. Przed sesją na Wall Street gracze poznali finalne dane o wzroście PKB w IV kwartale, który wzrósł o 0,6%, co było zgodne z oczekiwaniami analityków. Inwestorów ucieszył natomiast spadek liczby bezrobotnych o 9tys. W ubiegłym tygodniu.

Optymizm graczy znacznie osłabł po rozpoczęciu notowań na Wall Street. Wyraźnie spadki za Oceanem sprawiły, że inwestorzy przystąpili do realizacji zysków. Było to dyktowane obawą, że dzisiejsza sesja w USA upłynie pod znakiem dalszej korekty wcześniejszych zwyżek. Indeks WIG20 pod koniec dnia nieznacznie stracił i ostatecznie zamknął dzień wzrostem o 1,49%. Indeksy mWIG40 oraz sWIG80 zyskały na zamknięciu 1,51% i 0,62%.

Dzisiejsza sesja ponownie pokazała, że zachowanie inwestorów za Oceanem nadal ma duży wpływ na indeksy na GPW. Wczorajszy koniec sesji mógł lekko ten obraz zaciemnić. Jednak ostatnie godziny czwartkowej sesji ujawniły, że nadal korelacja jest duża. Indeks WIG20 testował dzisiaj poziom 3000 punktów. Przebieg notowań pokazał, że przebicie tego poziomu nie będzie wcale łatwe. Byki będą potrzebowały pomocy innych rynków. Nie będzie to łatwe zwłaszcza, że wśród inwestorów na Wall Street ponownie pojawiły się obawy, że spowolnienie amerykańskiej gospodarki wpłynie za przyszłe wyniki spółek.