Po wtorkowej sesji można wymienić pozytywne czynniki: po pierwsze mimo wysokiego otwarcia (+4%) indeks utrzymał się na tym pułapie do końca sesji, a po drugie towarzyszył temu zwiększony obrót.

Wzrost obrotów wskazuje na to, że pierwszy raz od dłuższego czasu w gronie największych spółek aktywował się wyraźniejszy popyt, trudno jednak od razu zakładać, że ten dopływ pieniądza będzie trwalszy. Sytuacja techniczna indeksu największych spółek się nie zmieniła – znajdujemy się mniej więcej w środku szerokiego ruchu bocznego trwającego od stycznia, a pierwszym sygnałem poprawy sytuacji będzie dopiero pokonanie oporu 3000-3020 punktów, do którego nawet po wczorajszym wystrzale mamy jeszcze ponad 2%.

Na szerokim rynku nastroje również się lekko poprawiły, co widać w wyraźnej przewadze liczby spółek rosnących nad malejącymi, lecz niskie obroty potwierdzają utrzymujący się brak odważniejszego kapitału w sektorze małych i średnich spółek. Warto odnotować spadek spółki Oponeo, której akcje były zdecydowanie lepsze od rynku w ostatnich tygodniach. Wysoki obrót towarzyszący wczorajszym notowaniom i skala spadków wskazują na to, że prawdopodobnie mieliśmy do czynienia z sesją odwrotu rozpoczynającą nieco dłuższą korektę na tych walorach. Poważniejsze wsparcie można zlokalizować w okolicy 12 zł.

Podsumowując, mimo bardzo pozytywnej sesji, obraz rynku na razie się nie zmienia. Bardzo duża zmienność w ostatnich tygodniach wyrażana między innymi częstymi lukami na wykresie WIG20 nie sprzyja spokojnemu inwestowaniu i potwierdza utrzymujące się wysokie ryzyko na GPW. Być może w utrwaleniu jakiegoś wyraźniejszego krótkoterminowego trendu wzrostowego pomoże nam utrzymująca się poprawa sentymentu na rynku amerykańskim.