Radość nie trwała jednak długo, zaraz po rozpoczęciu notowań, rynek akcji runął w dół. Rekordzistą był niemiecki DAX, który wykonał swing spadkowy na blisko 600 punktów! Dalsza część sesji przebiega w mieszanych nastrojach.

Ostatecznie po bardzo dużych ruchach, dzień w Europie kończy się pozytywnym akcentem. Niemiecki indeks giełdowy zdołał zakończyć sesję na symbolicznym plusie wynoszącym +0,02%, jednak biorąc pod uwagę dzisiejsze tąpnięcie, to bardzo dobry wynik. Z kolei francuski CAC40 dodał 0,5%. Wyjątkiem był włoski indeks FTSE MIB, który zamknął się dziś 1,5% pod kreską. Sesja na GPW również kończy się w dobrych nastrojach. Indeks dwudziestu największych spółek zamyka się dziś wynikiem na poziomie +2,19%.

Jeśli chodzi natomiast o inwestorów z USA, im również udzielają się pozytywne nastroje. W nocy kontrakty na amerykańskie indeksy wystartowały co prawda niżej, niemniej do rozpoczęcia sesji zdołały wyjść na plus. Na dwie godziny po starcie sesji w Stanach Zjednoczonych najmocniej rośnie Dow Jones, gdzie ruch wynosi ponad 2,3%. Z kolei S&P500 i Nasdaq zyskują odpowiednio 2,2% i 2,18%. Poniedziałek prawdopodobnie zakończy się pozytywnym akcentem. Niemniej trzeba pamiętać, że dzisiejsze wzrosty mogą być jedynie odreagowaniem po ostatniej silnej przecenie. Biorąc pod uwagę fatalne weekendowe dane z Chin, skutki koronawirusa mogą być dotkliwe, dlatego też należy zachować szczególną ostrożność. Jedna wzrostowa sesja to jescze za mało, aby mówić o zakończeniu paniki.