W nocy poznaliśmy także fatalne dane od sprzedażny samochodów w Chinach, która spadła w pierwszej połowie lutego aż o 92% w ujęciu rocznym.

Nieciekawe nastroje w Azji przełożyły się na niższe otwarcie w Europie. Pierwsze godziny handlu należały tutaj do sprzedających. Niemiecki indeks giełdowy zdołał zejść w rejony 13600 pkt, jednak po publikacji lepszych PMI z Niemiec spadki zostały powstrzymane. Na kolejna falę wyprzedaży trzeba było czekać do danych z USA. Wskaźniki PMI dla Stanów Zjednoczonych zaskoczyły negatywnie, lutowe dane PMI wypadły najgorzej od ponad 6 lat, przez co w godzinach popołudniowych możemy obserwować słabnącego dolara i spadki na rynku akcji. Niemiecki indeks giełdowy DAX zdołał zejść poniżej minimów z godziny 9:00, i prawdopodobnie do końca sesji nie uda mu się podnieść, tym bardziej, że po otwarciu rynku w USA równie obserwujemy cofnięcie. Przed godziną 16:30 najmocniej traci Nasdaq, gdzie spadki wynoszą ponad 1,4%. Z kolei Dow Jones i S&P500 zniżkują blisko 1%. Do końca sesji co prawda jeszcze dużo czasu, niemniej dziś nie poznamy już żadnych ważnych odczytów makroekonomicznych, które mogłyby wpłynąć na poprawę sytuacji. Niewykluczone jest więc, że rynki wykorzystają niepokojące wiadomości z Chin oraz słabe dane z USA do wykonania korekty na rynku akcji.