Warto odnotować, że zwyżka na wczorajszej sesji dotyczyła zasadniczo jedynie największych spółek, których indeks zyskał prawie 5%. Niski obrót pokazuje, że nie mieliśmy do czynienia z żadnym spektakularnym przejęciem akcji, a po prostu z cofnięciem się podaży na wyższe poziomy zgodnie z sytuacją na pozostałych parkietach. Popyt pozostaje nadal słaby, na co wskazuje też zachowanie szerokiego rynku – indeksy sWIG80 i mWIG40 zyskały mniej niż 1%.

Wczorajszy impuls ma szansę na kontynuację dzięki kolejnej udanej sesji na Wall Street. Indeks Dow Jones Industrial Average zanotował jeden z największych wzrostów od lat. Początkowym bodźcem były raporty finansowe dwóch banków inwestycyjnych (zawierające wyniki do końca lutego), które były lepsze od oczekiwań, co pozwoliło na udany początek sesji. Następnie, pomimo mniejszej od oczekiwań obniżki stóp przez FED (75 zamiast 100 punktów), wzrosty były kontynuowane.

Na początku notowań mamy zatem analogiczną sytuację do wczorajszej – kluczowy dla wszystkich rynek amerykański na kilku ostatnich sesjach był ogólnie lepszy od naszego parkietu. Nawet po wczorajszej zwyżce należy nam się dalszy wzrost i prawdopodobnie WIG20 przy niemałej zmienności pojawi się na wyższych poziomach. O utrzymanie plusów na pewno nie będzie łatwo, gdyż po wczorajszym skoku blue chipów pojawi się chęć do realizacji zysków. Sytuacja ogólna może i się nie zmieniła, lecz odbicie ma szansę na kontynuację.