Ta zdecydowana poprawa nastrojów na amerykańskim rynku akcji, to przede wszystkim zasługa dwóch banków: Goldman Sachs i Lehman Brothers. Oba opublikowały wyniki kwartalne, i oba pozytywnie zaskoczyły rynek. Goldman zarobił 3,23 dol. na akcje, wobec prognozowanych 2,5 dol. Natomiast Lehman 0,81 dol., podczas gdy oczekiwano że będzie to 0,72 dol.

Dobry początek na Wall Street jeszcze niczego nie przesądza. Losy sesji rozstrzygną się bowiem dopiero o 19:15 gdy zostanie opublikowana decyzja FOMC ws. stóp procentowych. Oficjalne prognozy zakładają ich obniżkę o 75 punktów bazowych do 2,25 proc. Rynek terminowy wskazuje jednak, że może to być cięcie aż o 100 punktów.

Gdyby przyjąć, że reakcja na decyzję FOMC będzie pozytywna, to dzisiejsza sesja może w sposób zauważalny poprawić klimat inwestycyjny na świecie, otwierając rynkom akcji drogę do poprawy trwalszej poprawy koniunktury.

Tę możliwość dokładnie ilustruje obecna sytuacja techniczna indeksu S&P500. W poniedziałek obronił on styczniowe minima, kreśląc na wykresie dziennym prowzrostową formację młota. Potwierdzenie tej powstałej na wsparciu popytowej świecy przez wzrost w dniu dzisiejszym, będzie stanowić wstępny sygnał kupna. Jego konsekwencją może być wzrost do lutowych maksimów.