We wtorek, podobnie jak i wczoraj, aktywność rodzimych inwestorów powinna być ograniczona. Wpływ na to będzie miało przede wszystkim oczekiwanie na wieczorną decyzję FOMC ws. stóp procentowych. Oficjalne prognozy zakładają cięcie stóp o 75 punktów bazowych, które sprowadzi stopę funduszy federalnych do poziomu 2,25 proc. Jednak po piątkowych wydarzeniach związanych z Bear Stearns oraz po niedzielnej zaskakującej obniżce przez Fed stopy dyskontowej o 25 punktów bazowych do 3,25 proc., coraz głośniej mówi się o możliwej obniżce o 100 punktów bazowych. Rynek terminowy ocenia prawdopodobieństwo takiego cięcia na poziomie aż 78 proc.
Oczekiwanie na decyzję FOMC, a przede wszystkim na jej przyjęcie przez Wall Street, powinna ograniczyć reakcję światowych rynków akcji, w tym warszawskiego, na publikowane dziś raporty makroekonomiczne z USA o inflacji PPI i sytuacji na rynku nieruchomości. Wpływ na rynek mogą natomiast mieć potencjalne działania banków centralnych lub amerykańskiej administracji zmierzające do ustabilizowania sytuacji. Obecnie prawdopodobieństwo podejmowania takich kroków jest bardzo duże.
Z punktu widzenia analizy technicznej poniedziałkowy, poprzedzony luka bessy spadek indeksu WIG20, jest zapowiedzią testu styczniowych minimów (2669,46 pkt.). To wsparcie to ostatnia deska ratunku dla strony popytowej. Niskie obroty towarzyszące spadkom, które wskazują na brak paniki wśród posiadaczy akcji, mogą wskazywać, że styczniowe minima mają szanse się obronić.
Poniedziałkowa luka bessy na wykresie WIG20 wyznacza najbliższy opór (2790,34-2842,56 pkt.), ale również wyznacza poziom którego przekroczenie będzie stanowić pierwszy sygnał kupna. Szczególnie, jeżeli takiej zwyżce będzie towarzyszyło utworzenie luki hossy na podobnym poziomie oraz zdecydowanie wzrosną obroty.