Pesymizm inwestorów dodatkowo mogła pogłębić niedzielna niespodziewana obniżka stopy dyskontowej o 25 punktów bazowych do 3,25 proc. przez Fed. Cięcie stóp na dwa dni przed oficjalnym posiedzeniem, kiedy oczekiwane jest obniżenie kosztu pieniądza o 75 punktów bazowych, jest bowiem potwierdzeniem dramatycznej sytuacji w jakiej znalazł się amerykański sektor finansowy. A to nie nastraja optymistycznie. Nawet pomimo tego, że posunięcie Fed może zapowiadać kolejne niestandardowe działania ze strony banków centralnych, które będą zmierzać do ratowania sytuacji.
Silne spadki na otwarciu poniedziałkowych notowań na warszawskiej giełdzie, powinny następnie przerodzić się w stabilizację notowań. Niewykluczone, że będzie jej towarzyszył silny spadek obrotów. Inwestorzy mogą bowiem czekać na wyklarowanie się sytuacji. Tym samym ostateczne decyzje zostałby podejmowane dopiero w samej końcówce notowań.
Z punktu widzenia analizy technicznej przełamanie przez indeks WIG20 wsparcia na poziomie 2798,62 pkt. (dołek z 21 stycznia br. w cenach zamknięcia), pogorszy sytuację. Jednak dopiero przełamanie styczniowych minimów (2669,46 pkt.) będzie zapowiadać nową falę silnej wyprzedaży akcji.