Zasadnicza przyczyna to przeszacowanie wag, które dla wskaźnika okazało się korzystne. Polacy stają się coraz bardziej zamożni i w związku z tym relatywnie mniej dochodów wydają na zaspakajanie podstawowych potrzeb takich jak wyżywienie czy mieszkanie. Jednocześnie są to ciągle dwie najważniejsze kategorie w koszyku inflacyjnym, więc spadek ich wag łącznie o niemal 2 punkty procentowe ma duże znaczenie. Znaczenie tym większe, iż w ostatnim czasie to w tych kategoriach koncentrowały się wzrosty cen. Zmiana systemu wag oznacza niższą inflację w całym 2008 roku. W marcu roczny wskaźnik powinien obniżyć się z powrotem do 4,0%, jednak w kolejnych miesiącach wzrośnie, a w sierpniu może nawet zbliżyć się do 5,0%.
Niższa inflacja roczna nie koniecznie oznacza sporą ulgę dla autorów polityki pieniężnej. Dane pokazują bowiem, iż wzrost cen w coraz większym stopniu staje się udziałem kategorii, na które zasadniczy wpływ ma popyt krajowy. Szybciej drożeją usługi w zakresie rozrywki, rekreacji czy zdrowia. Co więcej znaczenie tych kategorii wzrosło i będzie wzrastać nadal. Może zatem okazać się, iż w nowym koszyku inflacyjnym o tzw. efekty drugiej rundy (czyli wzrost inflacji bazowej w wyniku wysokich oczekiwań inflacyjnych), może być łatwiej, mimo, iż obecna inflacja jest nieco niższa. W związku z tym, podwyżka stóp w marcu jest nadal scenariuszem, który należy zakładać jako bazowy.