Na tym tle WIG20 zachował się przyzwoicie ze swoim 0,7 proc. wzrostem. Otworzył się na plusie, do połowy dnia zniwelował do zera, ale w końcówce, gdy pojawiły się notowania amerykańskich futures, podskoczył kilkanaście punktów wyżej i pozostał na poziomie około 2370 pkt.

Obroty były umiarkowane. WIG20 nie przekroczył 500 mln zł. Najchętniej handlowano CDProjektem (59 mln.), który stracił dziś sporo -3,6 proc. KGHM (57 mln. zł) odreagowywała dziś 4 sesje przeceny jakby licząc na zakończenie przeceny miedzi.

Neutralnie zachowały się indeksy średnich i małych spółek. Znajdują się one od kilku tygodni w trendzie wzrostowym, co świadczy o wzroście zainteresowania giełdą przez kapitał krajowy. sWIG80 złamał niedawno linię wielomiesięcznego trendu spadkowego.

Dzisiejsza sesja odbiła nieco WIG20 od 2350 pkt. Poziom ten jest ważnym wsparciem. Pozwala to przypuszczać, że w następnych dniach może być testowany szczyt 2415-2420 pkt. Z drugiej strony wybicie z 23 stycznia, a właściwie nie wybicie, a naruszenie 2400 pkt. wygląda dosyć dziwnie. Widzieliśmy jednodniowe uderzenie popytu z wolumenem 1,2 mld. po którym nie było kontynuacji. Wolumen na następnych sesjach wygasał, kolejne podbicie do 2420 pkt. odbyło się już bez obrotów.