Jednak już na początku notowań było jasne, że wtorkowy zwrot na Wall Street, pomimo że mógł on robić wrażenie, to za mało do zmiany sytuacji na GPW. Do trwałej zmiany spojrzenia na rynek akcji, konieczne były popytowe impulsy ze strony danych makroekonomicznych. Dlatego już rano można było podejrzewać, że o tym jak zakończy się sesja w Warszawie, zdecydują licznie publikowane dziś dane z Europy i USA. Tak też się stało.
Inwestorzy skoncentrowali swą uwagę na raporcie ADP o sytuacji na amerykańskim rynku pracy oraz raporcie Instytut Zarządzania Podażą o sytuacji w sektorze usług w USA.
Przygotowywany przez ADP raport wskazał w lutym na spadek zatrudnienia w sektorze prywatnym o 23 tys., po wzroście o 130 tys. w styczniu. Dane te rozczarowały. Oczekiwano wzrostu na poziomie 15 tys. To rozczarowanie niemal natychmiast znalazło odbicie w lekkim pogorszeniu sytuacji na GPW.
Jednak prawdziwe emocje dziś rozpoczęły się o godzinie 16-tej. Wywołał je drugi z opisanych raportów. W lutym indeks ISM, obrazujący kondycję sektora usług w USA, wzrósł do 49,3 pkt., po tym jak w styczniu gwałtownie się załamał i spadł do 44,6 pkt. Dane te okazały się wyraźnie lepsze od prognoz, które mówiły o wzroście do 47,5 pkt. Natomiast „odległość” zaledwie 0,7 pkt., jaka oddziela ten indeks od granicznego poziomu 50 pkt., dały nadzieję na rychłe wyjście sektora usług z recesji.
Reakcja rodzimych inwestorów na indeks ISM była gwałtowna. Wszystkie indeksy gwałtownie wzrosły w końcówce notowań, kończąc dzień zwyżką.
Najwięcej, bo 2,95 proc. wzrósł indeks dużych spółek. WIG20 zakończył dzień na poziomie 2907,66 pkt. Na dużym plusie dzień zakończył również WIG (+2,11 proc.), który zamknął się na poziomie 46772,32 pkt. TechWIG wzrósł o 0,95 proc., mWIG40 o 0,69 proc., a sWIG80 o 0,82 proc.
Dziś wzrosły akcje 201 spółek, 96 spadły, a 39 pozostały bez zmian. Najmocniej handlowano akcjach KGHM (109,40 zł; -0,27 proc.), Pekao (178,40 zł; +7,15 proc.) i PKO BP (43 zł; +4,62 proc.). Liderami wzrostów były walory PC Guard i Astarty, które wzrosły odpowiednio o 16,67 proc. i 13,18 proc.
Wymowa dzisiejszej sesji, pomimo dość nieszablonowego wzrostu, jest bardzo optymistyczna. Może ona zapowiadać trwalszą poprawę nastrojów na GPW, przekładającą się na wzrosty indeksów. Niezmiennie, warunkiem koniecznym takiej poprawy, jest analogiczna poprawa na Wall Street. W dalszym ciągu bowiem trendy na GPW, podobnie zresztą jak i na większości światowych parkietów, kształtowane są w USA. Silne wzrosty na Wall Street w dniu dzisiejszym będą dużym korkiem w kierunku poprawy sytuacji na GPW. Z USA będzie bowiem płynął sygnał, że poprawa nastrojów to nie tylko efekt wczorajszej obrony wsparć przez tamtejsze indeksy, ale również wpływ czynników fundamentalnych.