Rynek oczekiwał bowiem znacznie słabszych, bo kształtujących się na poziomie 0,5 proc. kwartał do kwartału i 2,8 proc. rok do roku, wyników. We wtorek oprócz danych o szwajcarskim PKB inwestorzy poznają jeszcze zrewidowane dane nt. PKB w strefie euro. Analitycy szacują, że w IV kwartale 2007 roku gospodarka rozwijała się w tempie 0,4 proc. kwartał do kwartału i 2,3 proc. rok do roku.

Nowe rekordy ropy

W poniedziałek, podążając w ślad za taniejącym dolarem, cena baryłki ropy Brent wzrosła do poziomu 102,24 dol. To aktualny rekord cenowy. Popyt nie zdołał jednak obronić tych wysokich poziomów i na koniec dnia ropa kosztowała 100,49 dol.

Bardzo silna korelacja ropy z dolarem sprawia, że w najbliższym dniach zachowanie amerykańskiej waluty wciąż będzie pozostawać jednym z głównych wyznaczników kursu. Nie będzie to jednak wpływ liniowy. Do tego modelu wzajemnych zależności trzeba będzie dodać rozpoczynający się w środę w Wiedniu szczyt OPEC. Rynek nie spodziewa się zmian w poziomie wydobycia ropy, ale ceny mogą żywo reagować na wszelkie komentarze na ten temat.

W dalszym ciągu bez poważnego wpływu na ropę będą pozostawać, publikowane również w środę, tygodniowe dane o zapasach paliw w USA. Podobnie jak w ostatnich tygodniach, raport ten będzie co najwyżej krótkoterminowym, ograniczającym się do kilku godzin, impulsem.

RBA podnosi stopy, BoC je obniży, a reszta pozostawi bez zmian

Australijski bank centralny (RBA) na dzisiejszym posiedzeniu podwyższył stopy procentowe o 25 punków bazowych, tym samym dając sygnał, że jest zdeterminowany walczyć z inflacją. Obecnie główna stopa w Australii kształtuje się na poziomie 7,25 proc. i jest najwyższa od 12 lat.

To nie jedyna decyzja monetarna banku centralnego w dniu dzisiejszym i w obecnym tygodniu. Dziś o godzinie 15-tej swą decyzję zakomunikuje Bank Kanady. Rynek oczekuje, że pójdzie on ścieżką wyznaczoną przez Fed i obniży stopy procentowe o 25 punktów bazowych, sprowadzając główną stopę do poziomu 3,75 proc.

W tym tygodniu zaplanowane są jeszcze posiedzenia Banku Centralnego Nowej Zelandii (RBNZ), Banku Anglii (BoE) i Europejskiego Banku Centralnego (ECB). We wszystkich trzech przypadkach nie oczekuje się zmian polityki monetarnej. Dlatego inwestorzy będą się koncentrować na sygnałach wysyłanych przez banki odnośnie kształtowania się stóp w przyszłości. Zwłaszcza w przypadku Banku Anglii, gdzie szanse na obniżkę kosztu pieniądza są obecnie największe.