Posiadaczy akcji nie uratują, opublikowane dziś rano, bardzo dobre wyniki PKN Orlen. Chociaż powinny one natomiast pomóc notowaniom spółki. Zwłaszcza, że ceny ropy na świecie są obecnie rekordowo wysokie.
Warszawskiej giełdzie raczej też nie pomoże dzisiejsza publikacja danych o wzroście gospodarczym w Polsce w IV kwartale 2007 roku. Dane te nie mają większego znaczenia, w sytuacji gdy znane są już szacunki za cały 2007 rok.
Potencjalny pozytywny wpływ na rynek, skutkujący nawet trwałą poprawą nastrojów na GPW, mogą natomiast mieć ewentualne dobre dane z USA. Po południu inwestorzy poznają raport o wydatkach i przychodach Amerykanów, indeksie Chicago PMI oraz indeks nastroju Uniwersytetu Michigan.
Dobre dane dałyby nadzieję na przyszłą poprawę sytuacji gospodarczej w USA i tym samym wsparłyby stronę popytową na europejskich i amerykańskich parkietach, co mogłoby pozytywnie odbić się na cenach akcji w Warszawie.
Brak popytowych impulsów ze strony raportów makroekonomicznych, w sposób naturalny wpłynie na pogłębienie początkowych spadków na GPW.
Z punktu widzenia analizy technicznej, dzisiejsza sesja ma istotne znaczenie. Kolejny dzień spadków, zwłaszcza gdy będą one duże, popsuje sytuację na wykresie indeksu WIG20. Wówczas wzrośnie prawdopodobieństwo powrotu indeksu w kierunku styczniowych minimów. Neutralne lub wzrostowe zamknięcie przedłuży nadzieję na kontynuację rozpoczętej pod koniec stycznia korekty wzrostowej, której potencjalny zakres wyznacza poziom 3300 pkt.