Black Friday to dzień, który oficjalnie rozpoczyna sezon przedświątecznych zakupów. Dzień ten jest bardzo ważny dla sprzedaży detalicznej w Stanach Zjednoczonych, gdyż sprzedawcy przyciągają miliony konsumentów ogromnymi przecenami. Wyniki sprzedażowe pokazują jak duża jest siła amerykańskich konsumentów. Można wobec tego zadać sobie pytanie, w jaki sposób szał zakupowy w piątek wpłynie na skróconą sesję na amerykańskiej Wall Street. Jak pokazuje analiza 5 ostatnich lat, nawet w przypadku bardzo silnego, czy solidnego popytu ze strony konsumentów, nie przekładało się to koniecznie na wzrosty. Co więcej, w najlepszym roku sprzedażowym, czyli w 2014 roku, indeks S&P 500 nieznacznie stracił. Wobec tego nie możemy stwierdzić, iż istnieje jakaś wyraźna korelacja pomiędzy wynikami jednego dnia, a wynikami zmienności najważniejszego amerykańskiego indeksu. Biorąc jednak pod uwagę, iż jest to początek zakupowego przedświątecznego szału, należy zobaczyć jak wyglądało to w dłuższym okresie. Okazuje się, że praktycznie zawsze kiedy w Czarny Piątek dochodziło do znacznego przyśpieszenia sprzedaży, później Wall Street zaliczała spore wzrosty. Nawet, kiedy w tym okresie występowały korekty, później przekładało się to na tzw. "kupowanie na dołkach". Obecnie kluczowym czynnikiem dla Wall Street będzie głosowanie w Senacie na temat planu ustawy podatkowej, a następnie dojście do konsensusu pomiędzy niższą oraz wyższą izbą amerykańskiego parlamentu celem przegłosowania ustawy. Istnieją jednak obawy, że sama ustawa rozczaruje, a po drugie bedzie to również pretekst do realizacji zysków.

Dzisiaj sesja w Europie była bardzo płaska. DAX zakończył dzień tracąc 0,05%, indeks CAC 40 wzrósł o 0,50%, natomiast FTSE 100 zaliczył spadek o 0,02%. Na Wall Street rynek był zamknięty, ale działają kontrakty terminowe. Notowania są równie płaskie. S&P 500 zyskuje 0,06%, DJIA zniżkuje o 0,01%, natomiast Nasdaq traci 0,11%.

Na GPW dzisiaj mieliśmy do czynienia z silniejszą sesją. Dużo zyskiwały banki, spółki paliwowe oraz energetyczne. Z drugiej strony traciły spółki surowcowe. WIG20 zyskał dzisiaj 0,58%, ale wzrósł powyżej 2500 punktów.