Czwarta czarna świeca, która ukształtowała się na wykresie dziennym WIG20 przebiła dołem formację trójkąta wychodząc poza obszar konsolidacji. Nie jest to jeszcze sygnał powrotu do spadków, a dziś przekonamy się czy wybicie dołem z konsolidacji było pułapką.

Sesja w Stanach zaczęła się na delikatnych minusach, ale bardzo szybko mogliśmy obserwować na tamtejszych indeksach kolor zielony. Ruch w górę wsparty był wzrostami ropy, które pociągnęły za sobą spółki energetyczne. Informacja o wykupie własnych akcji o wartości 15 mld dolarów przez IBM pozwoliła ponownie uwierzyć inwestorom, że spółki radzą sobie dobrze w trudnych czasach.

Potwierdzenie wysokich prognoz zysku przez Hewlett-Packard pomogło spółkom z sektora technologicznego. Trzy dni wzrostów z rzędu w Stanach Zjednoczonych dodają animuszu stronie popytowej, podobnie jak zamknięcie indeksu S&P500 powyżej ważnego poziomu.

Jeszcze lepiej radził sobie popyt na parkietach azjatyckich, Nikkei wzrósł o 1,49 proc zamykając się na najwyższym poziomie od siedmiu tygodni. Hang Seng wzrósł aż o 3,24 proc po zapowiedziach obniżek podatków dla przedsiębiorców.

Dziś ważne dane z USA i decyzja Rady Polityki Pieniężnej w sprawie stóp procentowych. Pierwsze będą zamówienia na dobra trwałego użytku o godzinie 14:30. Do tej godziny na naszej giełdzie powinny gościć wzrosty, ograniczane jednak przez słabe wyniki Pekao SA. To już trzecia w ostatnich tygodniach dobra okazja do wzrostów, poprzednie dwie zostały umiejętnie zmarnowane. Na rynku terminowym zaczęliśmy od sporych plusów, które teraz należy utrzymać do końca sesji. Jeżeli kolejny raz popyt nie przejmie inicjatywy, należy liczyć się z zejściem poniżej 3000pkt.