Wszystkie światowe giełdy pociągnęły w dół informacje dochodzące ze Stanów Zjednoczonych (m.in. najwyższy poziom od 2005 r. osób pobierających zasiłek).
Indeks WIG dzisiejszą sesję rozpoczął od 49 512 pkt., a maksimum, jakie w ciągu dnia osiągnął, było tylko o 163 pkt. wyższe. Ostatecznie notowania zakończył spadkiem (-0,81%). Analitycy przewidują, że sprowadzenie indeksu poniżej 50 000 pkt. (poziom z 4 lutego) może doprowadzić do powrotu trendu spadkowego.
WIG20 dzień zaczął od spadków i przez całą sesję poruszał się w trendzie bocznym, by ostatecznie zakończyć notowania na poziomie -0,99%. Małe i średnie spółki też się nie popisały. sWIG80 oraz mWIG40 zamknęły się -0,65% oraz -0,48% poniżej kursu otwarcia.
Trudno byłoby dzisiaj znaleźć światowy indeks w „zielonym kolorze”. Prognozy na kolejny tydzień nie są zbyt zachęcające, zważywszy na to, co się dzieje w Serbii i Kosowie. Prawdopodobieństwo wybuchu większych zamieszek jest wysokie, co z pewnością przełoży się na nastroje na światowych giełdach, które i tak nie są dobre i pozostają bardzo wrażliwe na jakiekolwiek niesprzyjające wydarzenia i dane.